niedziela, 14 grudnia 2014

Rozdział 6

Dziś są urodziny Justina.Z tego powodu jego rodzina wydaję przyjęcie niespodziankę.Mnie osobiście zaprosił Dylan miał jakiś lepszy humor lecz jeszcze nie był beztroskim człowiekiem,zresztą kto by był?Na przyjęcie zawozi mnie mama bo nadal aktualnie nie mam auta.Na prezent Justinowi kupiłam zegarek.Gdy weszłam wszystko jeszcze było w toku i goście się schodzili w kuchni była jego mama.
-Dzień dobry pomóc pani w czymś?
-Witam,nie dziękuje.
-A może jednak?,widzę że ma pani pełne ręce roboty.
-Nie nażucja się zejdź mi z oczu!
-Dlaczego pani jest taka nie miła?
-Bo nie rozumiem mojego syna dlaczego się z Tb zadaje?! Zasługuje na kogoś lepszego.
-To nie jest zbyt stosowne,mogła pani zostawić to dla siebie.
Wychodzę z domu i biorę głęboki oddech.Teraz mam ochotę nie uczestniczyć w tym wszystkim.Dlaczego mnie tak nie lubi? Czy ona ma w głowie tylko pieniądze to bez sensu? Może i nie jestem bogata ale chyba kocham Justina lecz raczej na razie jestem bardzo w nim zauroczona.
Nagle pojawia się Dylan.
-Przepraszam za moją matkę,jest mi tak za nią cholernie wstyd.Ona chyba nie wie jak to jest kochać.Pieniądze zaślepiły jej oczy,nic po za tym nie widzi to smutne.(Mówiąc to ma w oczach łzy)
-Nic się nie stało,powiedziała co myśli.Dlaczego płaczesz?
-Bardzo przypominasz mi moją dziewczynę Amy,przepraszam.(Biegnie do domu a z oczu lecą mu łzy)
Cierpi i w dodatku jest taki wrażliwy,bardzo ją kochał widać to.Muszę się szybko otrząsnąć bo właśnie jedzie Justin.
-Hej kochanie co ty tu robisz?
-Dziś twój wyjątkowy dzień chodź do środka.
Gdy wchodzimy wszyscy śpiewamy a potem wznosimy za niego toast.Potem ciągnę go na górę,ponieważ chcę mu wręczyć prezent w spokojnym miejscu.
-Proszę Justin to dla Ciebie ?
-Dziękuje za zegarek,będę nim odliczał czas do naszych spotkań (Całuje mnie)-Dlaczego dziś nie jesteś w humorze,widzę to.
-Nic się nie stało,na pewno.
-Zostaniesz u mnie na noc kochanie ?
-Nie,przepraszam obiecałam mamie,że wrócę do domu.
Jak miałam zostać w tym domu gdy jego mama za mną nie przepada? CZUŁABYM SIĘ DZIWNIE,SMUTNO MI Z TYM.
Ale nie powiem o tym Justinowi nie chcę by relacje z jego mamą się popsuły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz