Siedziałam w kawiarni w oczekiwaniu na mojego chłopaka Dennisa.To cudowny chłopak jakiego kiedykolwiek poznałam a mam dopiero 20 lat.Jednak ostatnio się od Siebie oddaliliśmy a dziś powiedział,że koniecznie musimy porozmawiać.Siedząc tak i czekając zauważyłam przystojnego chłopaka który popijał kawę i patrzył na mnie chyba z wielkim podziwem.Nagle do kawiarni wtargnął Dennis jakiś taki zdenerwowany.
-Hej Diana przepraszam za spóźnienie.
-O czym chciałeś pogadać?
-Nie wiem od czego zacząć,ja Cię kochałem ale....
-Kochałeś ? Co ? Czy to żart ?
-Zakochałem się w Kate!
-Co? w mojej najlepszej przyjaciółce wyjdź!
Zostałam sama przy pustym stoliku.Poleciały mi łzy,nie wierzę że porzucił mnie po 2 latach i to dla koleżanki w dodatku mojej.
Gdy uniosłam oczy zauważyłam nad sobą przystojniaka który się na mnie patrzył.
-Hej jestem Justin coś się stało?
-Nie dzięki nic poradzę sobie!
-Okej nie narzucam się Piękna!
Szeroko się uśmiechnął i odszedł.A ja cała zła wyszłam odpaliłam swój stary wóz lecz on zgasł.Krzyczałam że to mój najgorszy dzień aż tu nagle przed moją maską stanął Justin.
-Podwieść Cię gdzieś? To już chyba nie odpali.
-Skoro musisz,ok.
Zaprowadził mnie do swojego auta.Było to inne auto niż moje,luksusowe bogate i do tego on ubrany w garnitur.
-Dlaczego jesteś taka roztargniona?
-Chłopak mnie rzucił dla koleżanki to się stało!
-Frajer,znajdzie się lepszy
-Ale nikt nie będzie mnie chciał.
-Zawiozę Cię do domu i po krzyku tylko zdradź mi swoje imię Piękna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz