-Jesteś taka piękna Diana więc nie smuć się.
-Ok.Stój tu wysiądę.
-Ale czemu tu nie ma żadnych domów?
-Nie znam Cię nie chce byś wiedział gdzie mieszkam.
-Jak sobie życzysz Piękna,ale obiecaj mi że jeszcze się spotkamy w tej samej kawiarni lecz z innymi nastrojami.A tu masz moją wizytówkę.
Włożyłam karteczkę i podążyłam pogrążona w smutku do domu a on odjechał,lecz wtedy miałam w głowie tylko Dennisa.Gdy przyszłam do domu próbowałam się z nim połączyć a on nie odbierał głucha cisza.Położyłam się na łóżku i przypomniałam sobie o wizytówce.Widniał na nim napis Justin Bieber prawnik.Dlaczego on się mnie tak uczepił,przecież my do siebie nie pasujemy jestem zbyt prosta dla niego a on dla mnie zbyt za drogi.
Minęły dwa tygodnie a ja czująca samotność postanowiłam zadzwonić do nieznajomego.Może to moja szansa która da mi coś a może to nowy rozdział życia.
-Hej Justin tu Diana,spotkamy się?
-No Hej!! Wreszcie Piękna czekałem.Dziś za bardzo nie mogę.Mój tata ma dziś urodziny i z tego powodu jest u nas przyjęcie na jego cześć może wpadniesz?
-Nie,nie powinnam przecież nie jestem zaproszona.
-Przedstawię Cię jako moją nową towarzyszkę życia hehe.Będę po Ciebie w tym miejscu w którym Cię ostatnio zostawiłem o 17.Pa!
Rozłączył się nawet nie zapytał o zdanie.Pss nie pójdę.Mijały godziny coraz bliżej 17.Moja ciekawość sięgnęła górę i postanowiłam pójść.Tylko w co ja się ubiorę tam na pewno będzie przyjęcie pierwsza klasa.W końcu ubieram czarną suknię do kolan taką w sam raz moim zdaniem.Przychodzę w wyznaczone miejsce i czekam.
-Ok.Stój tu wysiądę.
-Ale czemu tu nie ma żadnych domów?
-Nie znam Cię nie chce byś wiedział gdzie mieszkam.
-Jak sobie życzysz Piękna,ale obiecaj mi że jeszcze się spotkamy w tej samej kawiarni lecz z innymi nastrojami.A tu masz moją wizytówkę.
Włożyłam karteczkę i podążyłam pogrążona w smutku do domu a on odjechał,lecz wtedy miałam w głowie tylko Dennisa.Gdy przyszłam do domu próbowałam się z nim połączyć a on nie odbierał głucha cisza.Położyłam się na łóżku i przypomniałam sobie o wizytówce.Widniał na nim napis Justin Bieber prawnik.Dlaczego on się mnie tak uczepił,przecież my do siebie nie pasujemy jestem zbyt prosta dla niego a on dla mnie zbyt za drogi.
Minęły dwa tygodnie a ja czująca samotność postanowiłam zadzwonić do nieznajomego.Może to moja szansa która da mi coś a może to nowy rozdział życia.
-Hej Justin tu Diana,spotkamy się?
-No Hej!! Wreszcie Piękna czekałem.Dziś za bardzo nie mogę.Mój tata ma dziś urodziny i z tego powodu jest u nas przyjęcie na jego cześć może wpadniesz?
-Nie,nie powinnam przecież nie jestem zaproszona.
-Przedstawię Cię jako moją nową towarzyszkę życia hehe.Będę po Ciebie w tym miejscu w którym Cię ostatnio zostawiłem o 17.Pa!
Rozłączył się nawet nie zapytał o zdanie.Pss nie pójdę.Mijały godziny coraz bliżej 17.Moja ciekawość sięgnęła górę i postanowiłam pójść.Tylko w co ja się ubiorę tam na pewno będzie przyjęcie pierwsza klasa.W końcu ubieram czarną suknię do kolan taką w sam raz moim zdaniem.Przychodzę w wyznaczone miejsce i czekam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz